„Tosia” opowiada o jednym lecie spędzonym na pograniczu wsi i nadmorskiego miasteczka.
Tosia, młoda, bezpośrednia i świadoma własnej seksualności dziewczyna, mieszka w domu Sugara, starszego od niej pisarza, cynika i mizantropa. Zajmuje się domem, gotuje, opiekuje się psem Mango i pilnuje, by Sugar nie zgubił okularów, nie zapomniał o jedzeniu ani nie utonął całkowicie we własnych myślach.
Szybko jednak okazuje się, że nie łączy ich zwykły układ gospodyni i właściciela domu. Między nimi istnieje silna więź oparta na codziennych rytuałach, intelektualnej grze, wzajemnej trosce i pożądaniu, którego żadne z nich nie chce sprowadzić do prostego romansu.
Ich relacja rozwija się nie przez wielkie deklaracje, lecz przez spojrzenia, prowokacje, rozmowy na werandzie i chwile, w których jedno z nich niepostrzeżenie zaczyna znaczyć dla drugiego więcej, niż powinno.